Czy tak będzie wyglądało AA4 ?
2012-01-01 13:49:37
Łatka 3.2 wydana
2011-12-08 20:20:20
Dla początkujących
2009-09-05 20:57:53
Historia wojsk powietrzno-desantowych USA i 82 Dywizji Powietrzno-Desantowej
Prawdopodobnie żaden rodzaj wojsk nie wywarł tak rewolucyjnego wpływu na strategię i taktykę działań militarnych, jak wojska powietrzno-desantowe. Z całą pewnością żaden nie jest tak widowiskowy!
Wkrótce po zakończeniu I Wojny Światowej, generał Billy Mitchell ogłosił teorię, w myśl której na polu przyszłej walki efektywne miały być oddziały, zrzucane do boju na spadochronach z pokładów samolotów. Podczas praktycznej demonstracji tego pomysłu, która miała miejsce w Kelly Field w San Antonio, w Teksasie, sześciu żołnierzy wyskoczyło z samolotu Martin Bomber. Żołnierze bezpiecznie wylądowali i w mniej niż trzy minuty od wyskoczenia z samolotu byli gotowi do walki na ziemi.
Choć obserwatorzy amerykańscy stwierdzili, że pomysł nie jest praktyczny, nie wszyscy z tych, którzy widzieli eksperyment, doszli to takich samych wniosków. Demonstracja wywarła olbrzymie wrażenie na przedstawicielach Związku Radzieckiego i Niemiec, którzy obecni było na pokazie. W ZSRR wkrótce potem spadochroniarstwo stało się sportem narodowym, ludność była zachęcana do wstępowania do Radzieckiego Korpusu Spadochronowego, a Niemcy bardzo szybko opracowali efektywne plany szkolenia i organizacji jednostek powietrzno-desantowych.
Spadochroniarze wojskowi po raz pierwsi uczestniczyli w manewrach wojskowych w sierpniu 1930 roku, w Woroneżu w ZSRR. To jednak Niemcy pierwsi zastosowali bojowo jednostki spadochronowe, miało to miejsce na początku II Wojny Światowej, podczas inwazji na kraje Beneluksu i Francję. Taktyka wykorzystania oddziałów powietrzno-desantowych, idealnie wpisywała się w koncepcje „blitzkriegu”.
Armia USA, widząc udane wykorzystanie sił spadochronowych przez Niemców w trakcie ataku na Zachód wiosną 1940 roku, rozpoczęła tworzenie własnych jednostek tego rodzaju. W kwietniu 1940 roku utworzono pluton testowy piechoty powietrznodesantowej (Airborne Infantry). Szkolenie miało miejsce w Safe Parachute Company w Hightstown, w stanie Nowy Jork. Wykorzystywano w nim wieże spadochronowe, jakie pozostały po nowojorskiej wystawie światowej. Trening był bardzo skuteczny. Po porównaniu skoku z wieży i skoku z prawdziwego spadochronu stwierdzono, że realizmu takiego szkolenia nie można odtworzyć posługując się innymi środkami. Skok z wieży udowadniał także żołnierzom, że mogą liczyć na swoje spadochrony. Armia była tak zadowolona z rezultatów tego szkolenia, że dwie takie wieże zakupiono i wybudowano w Fort Benning, w miejscu, które obecnie nazywa się Eubanks Field. Później wybudowano kolejne dwie wieże. Trzy z tych wież wciąż wykorzystywane są do szkolenia skoczków spadochronowych w Benning. W czasie szkolenia nauczano też prawidłowego lądowania. Wykorzystywano do tego celu poruszające się półciężarówki. Dzięki skakaniu w ruchu szkoleni mogli zapoznać się z uderzeniem, jakie towarzyszy lądowaniu na spadochronie.
Pierwszą zorganizowaną jednostką bojową, był 501 batalion spadochronowy. Tradycyjny okrzyk bojowy spadochroniarzy amerykańskich – „GERONIMO” – powstał właśnie w tym oddziale, jego autorem był szeregowiec Aubrey Eberhart, który krzycząc go miał udowodnić swemu przyjacielowi, że nawet w czasie skoku sprawuje nad sobą pełną kontrolę. Okrzyk został przyjęty przez 501 batalion, a potem przez inne oddziały spadochronowe USA.
10 października 1941 roku rozpoczęto także eksperymenty z oddziałami powietrznodesantowymi innego rodzaju. Sformowano wtedy pierwszy batalion piechoty szybowcowej. Wraz z powstawaniem kolejnych oddziałów powietrzno-desantowych, stało się jasne, że konieczne jest stworzenie scentralizowanego ośrodka szkoleniowego. Powstał on 15 maja 1942 roku w Fort Benning.
W grudniu 1943 utworzono „555 kompanię piechoty spadochronowej (kolorową)” w której służyli wyłącznie Murzyni. Przemianowano ją później na kompanię A 555 batalionu piechoty spadochronowej (w annałach historii zapisała się pod nazwą „Triple Nickel”). Kompania ta jeszcze w tym samym miesiącu rozpoczęła szkolenie w Fort Benning. Było to znaczące wydarzenie dla wszystkich czarnych Amerykanów, służących w armii USA. Zamiast – jak poprzednio miało to miejsce z takimi jednostkami – zostać skierowana do służby poza granicami kraju, batalion wziął udział w Operacji Świetlik, mającej miejsce na zachodzie USA. Skoczkowie brali tam udział w gaszeniu pożarów lasów, wywołanych przez japońskie balony. To właśnie w trakcie tej misji 555 batalion zyskał sobie miano „Smoke Jumpers”. W roku 1948, po połączeniu wszystkich rodzajów sił zbrojnych, czarni Amerykanie zostali uznani za pełnowartościowych spadochroniarzy i wykonali pierwszy bojowy skok (w ramach 187 Bojowego Zespołu Pułkowego) w Korei.
Inną znaczącą datą w historii wojsk powietrzno-desantowych jest dzień 14 grudnia 1973 roku, kiedy szeregowe Joyce Kutsch i Rita Johnson zostały pierwszymi kobietami, które ukończyły szkolenie spadochronowe.
Historia oddziałów powietrzno-desantowych pełna jest opowieści o niezwykłej odwadze służących w nich żołnierzy. Od czasów pierwszego skoku bojowego w czasie II Wojny Światowej, w Północnej Afryce, spadochroniarze walczyli z takim hartem ducha, determinacją, odwagą i zaciętością, że wkrótce stali się sławni na całym świecie. Z całą pewnością spadochroniarzy amerykańskich zobaczymy też na polach bitew przyszłych konfliktów zbrojnych.
82 Dywizja Powietrzno-Desantowa
82 Dywizja powietrzno-desantowa to najsilniejsza jednostka tego typu, jaka znajduje się w służbie wojsk NATO. Jej żołnierze znajdują się w stanie ciągłej gotowości, są wyszkoleni tak, że w krótkim czasie mogą znaleźć się w dowolnym miejscu świata, by wkroczyć tam do walki i zwyciężyć. Od kucharza, do operatora komputera, od strzelca, do sapera – każdy żołnierz z 82 dywizji posiada odznakę skoczka spadochronowego. Niemal każdy element wyposażenia dywizji może zostać zrzucony na spadochronie.
82 Dywizja została sformowana 25 sierpnia 1917 roku w Camp Gordon, w Georgii. W jej szeregach służyli żołnierze ze wszystkich stanów, dlatego obdarzono ją przydomkiem „All-Americans”, którego inicjały – AA - znajdują się na sławnej plakietce naramiennej dywizji. W 1918 roku dywizja została przerzucona do Francji. Podczas pięciu miesięcy wojny, dywizja walczyła w trzech kampaniach, walnie przyczyniła się do złamania ducha bojowego Niemieckiej Armii Cesarskiej. Po zakończeniu wojny jednostka została zdemobilizowana. W roku 1942 reaktywowano ją jako pierwszą dywizję powietrzno-desantową w armii USA. Dywizja w 1943 roku wzięła udział w kampanii w Północnej Afryce, mającej za zadanie zdobycie doświadczenia w operacjach inwazyjnych na dużą skalę i odbicie Afryki z rąk wojsk nazistowskich. Pierwsze dwie operacje bojowe jednostki to natarcie spadochronowe i szybowcowe na Sycylię i Salerno we Włoszech.
Następnie jednostka brała udział w najbardziej ambitnej operacji powietrzno-desantowej całej wojny, Operacji NEPTUNE – powietrzno-desantowej części inwazji na Normandię, która miała miejsce w dniach 5 i 6 czerwca 1944 roku. Operacja była częścią Operacji OVERLORD, inwazji na północne wybrzeże okupowanej przez hitlerowców Francji. Po 33 dniach krwawych walk, stracie 5245 spadochroniarzy (zabici, ranni i zaginieni), dywizja powróciła do Wielkiej Brytanii. Raport pobitewny dywizji mówi – „33 dni bez odpoczynku, bez uzupełnień. Wykonaliśmy każde postawione nam zadanie. Z raz zdobytej ziemi nie cofnęliśmy się ani o krok”.
17 września 1944 roku rozpoczęła się Operacja MARKET-GARDEN. 82 Dywizja wzięła udział w walce, zdobywając wyznaczone jej cele pomiędzy Grave i Nijmegen. Operacja nie powiodła się i jednostka została wycofana do Francji. Po rozpoczęciu ostatniej ofensywy niemieckiej na froncie zachodnim, dywizja wzięła udział w walkach w Ardenach, przyczyniając się do zatrzymania natarcia wojsk dowodzonych przez generała Von Runstedta. Po podpisaniu aktu kapitulacji hitlerowskich Niemiec, 82 dywizja została wyznaczona do zadań okupacyjnych w zniszczonym Berlinie. Generał George Patton był tak ujęty gwardią honorową z dywizji, że powiedział – „Przez wszystkie te lata, jakie spędziłem w armii, pamiętając o tych wszystkich gwardiach honorowych, jakie widziałem, ta z 82 dywizji jest z całą pewnością najlepsza”. Od tego czasu „All-Americans” znana jest także jako „America's Guard of Honor”. Po powrocie do USA w roku 1946, stałym miejscem stacjonowania dywizji stał się Fort Bragg w Północnej Karolinie.
Miejscem kolejnej akcji bojowej dywizji była Dominikana, gdy w kwietniu 1965 „All-Americans” przywracała pokój w ogarniętej wojną domową republice. Trzy lata później żołnierze oddziału ponownie wzięli udział w walce, tym razem w Wietnamie. W latach 70. jednostka brała udział w ćwiczeniach w Korei Południowej, Turcji i Grecji, czyli w miejscach, które mogły stać się areną przyszłych walk. 25 października 1983 wydzielone elementy dywizji wzięły udział w walkach na Grenadzie – była to Operacja URGENT FURY. W marcu 1988 roku zespół uderzeniowy w sile brygady, w skład którego wchodziły oddziały dywizji, wziął udział w operacji GOLDEN PHEASANT, polegającej na operacjach powietrzno-desantowych w Hondurasie. 20 grudnia 1989 roku żołnierze „All-Americans” wykonali swój pierwszy skok bojowy od czasów II Wojny Światowej. Miało to miejsce w ramach operacji JUST CAUSE. Celem skoku był Międzynarodowy Port Lotniczy w Torrijos w Panamie. Po nocnym skoku i opanowaniu lotniska, żołnierze jednostki brali udział w akcjach w mieście Panama i w jego okolicach. Zwycięzcy spadochroniarze powrócili do Fort Bragg w styczniu 1990 roku. 82 dywizja powietrzno-desantowa była strażą przednią największego zgrupowania bojowego sił amerykańskich od czasów Wietnamu - 2 sierpnia 1990 roku jednostka została przeniesiona do Arabii Saudyjskiej. W roku 1991 rozpoczęła się operacja Pustynna Burza - armada samolotów sojuszniczych rozbijała cele w Iraku, a żołnierze 82 dywizji, obsadzający pojazdy, chronili flanki XVIII korpusu powietrznodesantowego. Żołnierze jednostki służyli w tym czasie jako zmechanizowane siły szybkiego reagowania. Po powrocie do Stanów i paradzie zwycięstwa, oddziały wydzielone dywizji wzięły udział w akcji niesienia pomocy obszarom południowej Florydy, dotkniętych klęską huraganu. Miało to miejsce w sierpniu 1992 roku.
Żołnierze 82 dywizji powietrzno-desantowej znaleźli się wśród pierwszych oddziałów, wysłanych do ogarniętego wojną Kosowa, co miało miejsce latem 199 roku. Wchodzili wówczas w skład sił pokojowych. Od 60 lat żołnierze, noszący na ramieniu czerwono-biało-niebieską oznakę dywizji, są ostrzem sił szybkiego reagowania armii Stanów Zjednoczonych.
Oficjalna strona 82 Dywizji Powietrzno-Desantowej.
Credo spadochroniarza
Do służby w jednostkach powietrzno-desantowych zgłosiłem się na ochotnika, w pełni zdając sobie sprawę z niebezpieczeństw związanych z tą służbą, świadom swych czynów i postanowień. Zawsze będę dbał o prestiż, honor i duch koleżeństwa spadochroniarzy. Wiem, że spadochroniarz to nie tylko żołnierz, który wkracza do boju za pomocą spadochronu, to elitarny żołnierz szturmowy, od którego kraj oczekuje, iż będzie maszerował dalej i szybciej, walczył bardziej zaciekle, będzie bardziej samowystarczalny i lepszy od wszystkich innych żołnierzy. Spadochroniarze wszystkich sprzymierzonych armii należą do tego samego, wielkiego bractwa.
Nigdy nie zawiodę swych towarzyszy, czy to w boju, czy w czasie szkolenia, zawsze będę dbał o swoją sprawność umysłową i fizyczną, przyjmę wszelkie powierzone zadanie, jakie by one nie były.
Moi przełożeni zawsze mogą liczyć na moją lojalność, zawsze też będę pamiętał o zaufaniu, jakim obdarzają mnie ludzie, których prowadzę do boju.
Swym stosunkiem do oficerów i podoficerów, schludnością ubioru, troską o broń i ekwipunek, pokażę innym żołnierzom swą godność i dumę, ukażę im, że jestem żołnierzem elitarnym i doskonale wyszkolonym.
Me zachowanie, wygląd i służba będą świadectwem wysokich standardów szkolenia i morale spadochroniarzy.
Docenię umiejętności wroga, walczyć będę z całych swych sił. Nie znam słowa KAPITULACJA.
Okażę większą inicjatywę, niż wymaga się jej od pozostałych żołnierzy, będę walczył do wypełnienia celu lub misji, nawet gdybym tylko ja pozostał przy życiu.
Swej wartości żołnierskiej dowiodę w bitwie przeciwko wrogowi, nie w sporach ze swymi towarzyszami, nie chwaląc się swymi dokonaniami, co powoduje zazdrość i zawiść wobec spadochroniarzy
Zawsze będę pamiętał, że bitwy wygrywa ta strona, która walczy w zespole, że to ja wytyczam ścieżki dla innych.
Przynależę do najlepszej jednostki w armii. Mój wygląd, działania i dokonania bojowe świadczą o mych zdolnościach.
Będę dążył do zachowania honoru i prestiżu mej służby, postaram się, by mój kraj był dumny ze mnie i z mego oddziału.
Spadochroniarze Stanów Zjednoczonych umożliwiają wrogom oddanie życia za ich kraj
Tłumaczenie: Inkub
Ankieta
Co sądzisz o wyglądzie nowych map ?
-
Do gustu przypadła mi mapa ShantyTown
31%
-
Do gustu przypadła mi mapa Stronghold
61%
-
Nie podoba mi się żadna z przyszłych map
8%





